 W Mysłowicach decydenci podjęli kontrowersyjną decyzję. Mimo że nasza gmina została wytypowana do ogólnopolskiego, pilotażowego projektu pn. "Bliźniaki czy rywale?" dotyczącego współpracy na linii Powiatowy Urząd Pracy i Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w zakresie współdziałania w obszarze zatrudnienia i integracji społecznej klientów tych placówek, to nie skorzystają one z tej możliwości. Powód jest banalny - wszystkie strony zainteresowane tym programem stwierdziły, że współdziałanie jest tak dobre, że nie ma potrzeby uczestniczenia w programie. - Od dawna współpracujemy z MOPS-em w sferze, którą ankieterzy Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych mieli badać, by później stworzyć ogólne rekomendacje dla współdziałających ze sobą instytucji - mówi Bożena Bartnicka, dyrektor PUP w Mysłowi-cach. - Stwierdziliśmy, że skoro na co dzień dobrze współpracujemy to nie widzimy potrzeby uczestniczenia w tym projekcie. Nasi pracownicy i tak mają wiele zadań i pracy, by dodatkowo obarczać ich kolejnym projektem, który będzie zajmował im czas. Jednocześnie Bożena Bartnicka podkreśla, że z ciekawością oczekuje na zakończenie projektu i bardzo chętnie zapozna się z wytycznymi opracowanymi przez CRIS. - To może być dla nas bardzo ciekawa lektura - dodaje dyrektorka PUP. Zamiast Mysłowic w programie weźmie udział Dąbrowa Górnicza. Oprócz Dąbrowy przystąpiły do niego Chorzów, Gdynia, Katowice, Kielce, Konin, Legnica, Sopot, Świętochłowice oraz Wrocław. Jest on współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Projekt trwa od maja br. I mimo że uczestniczenie w nim z pewnością wskazałoby obu instytucjom jak w efektywniejszy sposób współpracować ze sobą dla dobra osób, którym zgodnie z ustawą są zobowiązane pomagać to nawet Grzegorz Osyra, prezydent miasta nie widzi takiej potrzeby. W oficjalnym piśmie do organizatorów napisał m.in. że MOPS i PUP współdziałają, realizując projekty EFS. A poza tym trwa sezon urlopowy. ŹRÓDŁO: POLSKA DZIENNIK ZACHODNI - ANDRZEJ KAIM |